Andrzejkowo

Oto atrakcję dzisiejszej nocy. Kolejne są już szykowane - ustawianie laczków i lanie wosku

Oto atrakcję dzisiejszej nocy. Kolejne są już szykowane - ustawianie laczków i lanie wosku
W dniu dzisiejszym przekroczyłem magiczną liczbę 50$ uzbieranych poprzez system Google Adsense. Wynik nie jest oczywiście imponujący, bo zawsze znajdzie się ktoś kto tyle robi dziennie. Mój Jogger uzbierał tę sumkę w ciągu 3 miesięcy. Od połowy września.
Mam nadzieję, że zdąrzy się wklikać jeszcze drugie tyle, gdyż zbliża mi się okres płacenia za domenę i mam takie założenie, aby z tych środków pokryć koszty jej przedłużenia.
Tak na marginesie ostatnio zauważyłem fajny bajer, który można wykorzystać do zoptymalizowania reklamy na stronie, aby jeszcze bardziej zachęcić użytkownika do kliknięcia w odnośnik tekstowy będący reklamą.
Otóż na pewnym blogu [nie pamiętam] zauważyłem, że reklama Google Adsense została umieszczona pod listą, której punktatorami były małe kolorowe ikony. Jednym z elementów tej listy była reklama tekstowa. Całość [wraz z ikoną] na tyle współgrała z treścią witryny, że sam dałem złapać się na tę sztuczkę i kliknąłem w link, myśląc, że jest to część strony
Jak widać strony, nawet blogi mogą zarabiać na siebie. W Polskich warunkach 50$ w 3 miesiące to nie jest tak mało. Już teraz starczy na przedłużenie domeny. Niestety wypłaty dopiero od minimalnej kwoty 100 dolarów.
BTW: Mój rekord w systemie adSense to 1,98$ za 1 kliknięcie użytkownika...
Wniosek: Strona zarabia na siebie.
Jeśli żyjesz samotnie, przyglądaj się uważnie współpasażerom podróży lub tym, którzy stoją obok ciebie w kolejce. Czeka cię zawrót głowy, ale traktuj to jako flirt. Może się to okazać dosyć trudne, gdyż osoba, którą poznasz stanie się dla Ciebie źródłem inspiracji do działania. Pamiętaj żeby zachować rozsądek.
Takiego smsa otrzymałem dziś na moją różowiutką komcie.
Wniosek: Karty nie kłamią, że te 3 miesiące będą w moim życiu bardzo znaczące
Zauważyłem prawidłowość. Najpierw żałoba. Teraz mgła. Czy tylko ja to dostrzegam? To spisek! Jakaś ściana dymna mająca ukryć coś, coś o czym jeszcze nie wiemy....
Jak Poznań odparuje na pewno dowiem się o co chodzi. Czuję się odcięty od świata. Nie widzę nawet czy tramwaj nadjeżdża, a Lawica nie pracuje. Nie wylatuje, ani nie przylatuje "nic". Nawet ptaki boją się latać. Dodatkowo strajk listonoszy.
To wszystko potęguje moją ogólną niewiedzę.
Wniosek: 2 dzień unoszącej się pary nad Poznaniem
♫ Kevin Sunray And Agent Greg- Breathe Easy (Frank Savaro Remix)
Jest 17 lipca 1976 roku. Następuje oficjalne otwarcie Letnich Igrzysk Olimpijskich w Montrealu. Następuje szczyt epoki "propagandy sukcesu" w której sport staje się jej częścią. Suma summarum Polska zajmuje szóste miejsce medalowe i piąte w klasyfikacji punktowej (przy 35 miejscach finałowych). W tym okresie po raz pierwszy reprezentacja Polski odniosła tak znaczące sukcesy w grach zespołowych. Wspaniale przygotowany zespół siatkarzy, który w roku 1974 zdobył mistrzostwo świata, sprawia kibicom w Polsce serię "dreszczowców". Przegrywał z Koreą Płd. 0:2 by wygrać 3:2, po łatwej wygranej z Kanada 3:0 był znów "horror" w spotkaniu z Kubą 3:2, ciężki mecz z Czechami 3:1. Potem 3:2 z Japonią i wreszcie finał z ZSRR. Przy stanie 2:2 w setach i 7:7 w piątej partii nastąpił fenomenalny zryw drużyny polskiej, która zwyciężyła 15:7.
Dziś po 30 latach historia znów się powtarza. Polska bez problemów przedziera się przez grupę. Polska reprezentacja pokonuje 7 przeciwników z rzędu bez straty ani jednego seta. Przychodzi pora na ósmego przeciwnika - Rosję. Pewni siebie.Paweł Abramow wypowiada słowa Lubię z Polakami grać, bo ich świetnie znam, spotykaliśmy się wielokrotnie, wiem, jak z nimi wygrywać. To słowa rzucone na wiatr. Polska po przegranych 2 setach do 19 podnosi się i ośmiesza rywala pokonując go odpowiednio do 22 i 20 punktów w 3 i 4 secie. Ostateczny cios zadajemy w secie piątym. Tie Break okazuje się traumą dla Rosjan - przegrywają w nim pięcioma punktami a Polska awansuje do półfinałów Mistrzostw Świata '06 w Japonii. Gaśnie światło - wszyscy już znają starą siatkarską prawdę, szczególnie rosyjscy zawodnicy, że kto nie wygrywa 3:0 przegrywa 3:2.
Tę datę należy zapamiętać. Ja ją będę pamiętał. Igrzysk w Montrealu nie było możliwości obejrzeć. Mogę tylko o nich czytać. Dla naszych ojców i dziadków 1976 rok był historycznym momentem, dla naszego pokolenia będzie to z pewnością poranek 28 listopada 2006. Polska będzie walczyć o medal. Czy powtórzy się znów historia z roku 1974? To się jeszcze okaże... Kibicuję dalej!
Po wpisie u Sznika widze, że nie tylko u mnie tak para unosząca się nad miastem, otaczająca wszystko co się da. Sprawiająca, że właściwie nie widać nic. Oto bohaterka porannego wpisu:
Rano, jak było jeszcze ciemno, a każdy normalny obywatel jeszcze spał - myślałem, że coś sie pali. Dawno nie widziałem, żeby mgła utrzymywała się na takim poziomie o tak późnej godzinie.
Mgła - układ koloidalny w którym ośrodkiem rozpraszającym jest gaz, a cząstki koloidalne są cząstkami ciekłymi. Zawiesina bardzo drobnych cząstek ciekłych w gazie. Mgła jest, obok dymu, jedną z postaci gazozolu, a najczęściej jego odmiany - aerozolu.
♫ Elvis Crespo - Suavemente
Wniosek: Nic nie widzę. Pora na okulary?
Od kilku dni testuję nowy czytnik kanałów RSS. Polecam każdemu, bo jest darmowy, cały czas rozwijany. Posiada wiele udogodnień, jak na przykład tę, że w pasku systemowym powiadamia i wyświetla część nowej wiadomości. Dodawanie nowych kanałów odbywa się w ardzo wygodny sposób, właściwie dwoma kliknięciami.
Twórcy programu dodali też wyszukiwarke wiadomości. Istnieje również archiwum, do którego można dodać ważne dla nas informacje.
Program oczywiście nie ma wad. Zaobserwowałem kilka, które osobiście mnie drażnią. Sa nimi: zbyt mało rozbudowana konfiguracja, nie możność wyłączenia dzwięków, ustawienia domyślnej przeglądarki (wiadomości otwierane są przy użyciu Internet Explorera), brak eksportu zapisanych kanałów do pliku.
O programie dowiedziałem się na seminarium zorganizowanym na mojej uczelni przez Bre Bank i Onet.pl. To właśnie Bre rozwija ten program. Jak sami to zauważyli jest on głównie kierowany dla dziennikarzy i redaktorów gazet. Ma domyślnie dodane kanały prasowe Bre Banku (możliwość ich usunięcia). Program się rozwija i myślę, że w nowej wersji zostanie wiele rzeczy poprawionych. Mi pozostaje dalej przyglądanie się rozwojowi tego czytnika kanałów RSS, bo ma on duży potencjał
Tradycyjny model rodziny, w którym mężczyzna jest odpowiedzialny za materialne utrzymanie rodziny, natomiast kobieta za opiekę nad domem i dziećmi (single breadwinner model), podlegał stopniowemu wypieraniu najpierw przez model z ojcem będącym nadal głównym żywicielem rodziny i pracą zawodową kobiety wynikającą z konieczności uzupełniania dochodów gospodarstwa domowego (male breadwinner model - female part-time home carer), a następnie przez model, w którym oboje rodziców ponosi odpowiedzialność za utrzymanie rodziny, ale nadal kobiety pozostają odpowiedzialne za sprawowanie obowiązków domowych (dual earner model- double burden of females).
Inni dzielą to na 2+1 i 2+ więcej niż 1 oraz 2+0. Dodatkowo rozróżnił bym następujący model rodziny, w którym istnieje 1 dziecko, 2 rodziców i 8 dziadków (8+2+1) oraz single
Wniosek: Żyć szybko, umierać młodo.
Czy Polska jest zróżnicowanym krajem pod względem dochodów? To pytanie nurtowało mnie od dawna. Często słyszałem, że USA są krajem o bardzo dużym kontraście. Mieszkają tam ludzie bogaci, którzy dorobili się bardzo szybko (jakże znane jest wszystkim pojęcie od pucybuta do milionera), ale również tacy, którzy egzystują z dnia na dzień. To potrafię sobie wyobrazić i udowodnić, że faktycznie tak jest. A co z tą Polską? Najlepiej jest oprzeć swoje dalsze wnioski na podstawie współczynnika Giniego. Jest to wskaźnik stworzony przez Corrado Giniego,, który pokazuję nam nierówności w dochodach danego społeczeństwa. W Stanach wynosił on w 2005 roku 0,41. Natomiast najnowsze dane z 2005 roku mówią, iż w Polsce ten wskaźnik kształtuje sie na poziomie 0,31-0,33.
Współczynnik Giniego należy interpretować w ten sposób, że im jest wyższy tym nierówności w dochodach w danym kraju są większe. W tym momencie można dojść do wniosku, że zróżnicowanie dochodów dla mnie, osoby mieszkającej w Polsce jest o wiele większe w Stanach Zjednoczonych, aniżeli w Polsce, gdyż u nas ten wskaźnik jest o 0,10 mniejszy.

Jak widać na powyższym wykresie, jeżeli chodzi o zróżnicowanie dochodów, Polska plasuje się w środku krajów europejskich. Co ciekawe, nasz południowy sąsiad - Czechy, który tak samo jak Polska należał jakiś czas temu do krajów komunistycznych jest na drugim miejscu. Czechy są dowodem na to, że wielkość współczynnika Giniego nie obrazuje wysokości dochodów ludności w danym kraju. Nie wiąże się jako tako również z wysokością PKB. Świadczy o tym formuła jaką wyznaczamy index:
gdzie:
jest przeciętnym dochodem gospodarstw domowych, a y - dochodem tych gospodarstw
Na świecie typowa wartość Gini Index wacha się między 0,24 a 0,71. Ową prawidłowość obrazuje mapa:
Zjawisko rozkładu dochodów w społeczeństwie z punktu widzenia kryterium sprawiedliwości analizuje się za pomocą krzywej Lorenca [krzywa,która tworzy wykres na podstawie współczynnika Giniego].

Krzywa nachylona pod kątem 45 stopni przedstawia idealny rozkład dochodów w społeczeństwie. Z powyższego rysunku wynika, że jeżeli dochody znajdujące się w dyspozycji społeczeństwa równają się 100% to zgodnie z idealną krzywą procentowy udział ludności w tych dochodach odpowiada idealnej strukturze. Tak więc równy podział dochodów występuje gdy 80% dochodów otrzymuje 80% społeczeństwa (punkt E). Przykładem nierówności może być fakt, że 80% ludności dysponuje zaledwie 50% dochodów (Punkt E'). Natomiast jeżeli dochody ludności zostaną opodatkowane punkt E' przesunie się w lewo. Powyższą krzywą Lorenza można zinterpretowac w ten sposób, że współczynnik Giniego wyliczamy poprzez podzielenie sumy pomarańczowego i niebieskiego pola przez pole pomarańczowe.
Faktyczny rozkład dochodów w społeczeństwach jest bardzo zróżnicowany, a przyczyny jego występowania bardzo złożone. Wysokość dochodów zależy bowiem od poziomu wykształcenia, wykonywanego zawodu, intensywności pracy, miejsca zamieszkania, wielkości rodziny, predyspozycji fizycznych i umysłowych...
W Polsce współczynnik Giniego systematycznie wzrasta, a więc i zróżnicowanie dochodów w naszym kraju dąży do coraz większej różnorodności, a rozpiętości z danymi z innych krajów wynikają z procesem transformacji systemowych.Dotyczy to również i Polski, w której następują rozpiętości dochodowe wraz z pogłębiającymi się obszarami ubóstwa, które wynikają z działania mechanizmu rynkowego.
Wniosek: Nudziło mi się
Koniec żałoby narodowej. Wcześniej nie pisałem nic na ten temat, gdyż uznałem, że zrobiło to zbyt dużo osób wcześniej i temat jest po prostu nudny. Natomiast mało kto napisze o tym, że żałoba się skończyła, że możemy znów się bawić i radować, że znów będą mogły się odbywać mecze, koncerty i inne eventy, że wreszcie w telewizji będzie radośniej, że ludzie się uśmiechną, że prezenter będzie mówił o rzeczach bardziej przyziemnych niż nadzieja, że nie będę już widział stron internetowych w czarno białych barwach, które mienią się w oczach i nic nie można przeczytać... Można by wymieniać bez liku. A więc moi drodzy... czas na:
Doszły do moich czułych uszu, że zarządzenie żałoby narodowej było polityczną zagrywką bliźniaków. A wszystko po to, aby przeciwnicy polityczni nie byli w stanie wyciągnąć brudów, prowadzić debat i w ten sposób zyskać wyborców. A więc jeśli dziś wygra Marcinkiewicz w stolicy to mnie to zupełnie nie zdziwi, bo jak zwykle Kaczyńscy i ich jedyna słuszna partia [rządząca?] ma szczęście.
♫ The Lost Brothers - Cry Little Sister
♫ M.I.A. - Bucky Done Gun
|